piątek, 26 kwietnia 2013

Latwo przyszlo... trudno poszlo. +Mini haul kosmetyczny.

Hejka!
Wczoraj (DZIĘKI BOGU!) zakończyły się egzaminy gimnazjalne. Mówiąc w skrócie najbardziej zadowolona jestem z części przyrodniczej. Poszła mi całkiem dobrze, z czego bardzo się cieszę, bo to na niej zależało mi najbardziej ^^. Poza tym angielski podstawowy był łatwy, trochę gorzej było ze słuchaniem (jak dla mnie) w rozszerzonym. Ale podobno liczy się tylko podstawowy, więc luz. :) Z pozostałymi przedmiotami poszło mi tako, nie za bardzo jestem z siebie zadowolona, bo wiem, że umiałam więcej i mogłam bardziej się postarać...Nie wiem czemu, ale zawsze najważniejsze rzeczy psuję. Ygh...

Za trzy dni zaczyna się majówka, później matury, więc znowu wolne, ja jednak albo nie będę mieć wolnego wcale, albo tylko jeden dzień :( No cóż, zawsze lepszy dzień, niż nic! Dzisiaj nie poszłam do szkoły, mama pozwoliła zostać mi w domu i postanowiłam, że pójdę z przyjaciółką na małe zakupy kosmetyczne, lody i mały spacer, jednak tak się zagadałyśmy, że chodziłyśmy jakieś 4 godziny, przez co teraz nie mogę poruszać się po domu, a poza tym po lodach boli mnie gardło :C Na pocieszenie mam jednak dwie nowe rzeczy w kosmetyczce, z których, jak na razie, jestem bardzo zadowolona. Kupiłam sobie korektor Essence, który jest moim ulubieńcem od dawna i traktuję go jak pastę do zębów :D pomadkę Essence, na którą polowałam kilka dobrych miesięcy i błyszczyk My Secret. Zamiast tego ostatniego miałam kupić sobie Carmex, bo mój Tisane jest już na wykończeniu, jednak wczoraj mamie zachciało się, żebym ją umalowała i kiedy znalazłam jej błyszczyk My Secret, okazało się, że przepięknie wygląda na ustach, a do tego niesamowicie ładnie pachnie! Dlatego też postanowiłam, że i ja zaopatrzę się w jedną sztukę. Miałam takie szczęście, że był o 4,50 zł tańszy, wydaje mi się, że dlatego, że niedługo minie termin przydatności, jednak i tak go wzięłam, bo był tani i chciałam zobaczyć jak mniej więcej będzie wyglądać u mnie na ustach, a gdyby okazał się zły, ból po stracie pieniędzy byłby mniejszy :D











Pomadka -Essence nr 53 All About Cupcake
Korektor Essence -nr 01 Matt Sand
Błyszczyk -My Secret nr 413

wszystko dostępne jest w drogeriach Natura :)





+wiem, że jakość zdjęć jest beznadziejna, ale aparat, z niewiadomych przyczyn, odmawia mi ostatnimi czasy posłuszeństwa :(



Miałyście którąś z tych rzeczy? :)





13 komentarzy:

  1. Mam taki sam błyszczyk;)
    http://smieszkaeszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny blog :)
    ollaaleksandra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam :) błyszczyk i korektor zresztą nie są mi potrzebne, bo się nie maluję, tzn czasami tylko ale to kreski nad oczami, a za błyszczykami nie przepadam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama kiedyś nie lubiłam błyszczyków, ale w końcu się do nich przekonałam :>

      Usuń
  4. I jak się sprawują? Szczegolnie korektor?:)
    Pozdrawiam i również obserwuję
    www.tanecznedusze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się zrobić niedługo recenzję korektora :)

      Usuń
  5. nice! would you like to follow each other in gfc and bloglovin? let me know!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny blog, dziękuję za komentarz na moim blogu i jasne, że możemy obserwować ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny nagłówek i fajny blog ;d zapraszam http://aleksa-aleksandra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajne rzeczy ;)
    take-moments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nagłowek rewelka, zgadzam się:)
    akurat ja jakoś nie miałam nic ztych rzeczy :)
    może czas to nadrobić:)
    pozdrawiam:):*

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy blog :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń